|
Podatek myślowy Wszędzie się coś dzieje Ale nie tutaj... Nawet jeśli to się o tym nie mówi Ptaki zdobywają kolejne bloki Szarość Leniwie oddycha Przykryta pomalowanym styropianem Zablokowane imperium marzeń Kiedyś sprawiało nam tyle radości Od czasu do czasu już tylko... Ktoś coś powie Zazwyczaj o innym mieście Ci co zapłacili są już w niebie Nie zostawisz mnie tutaj... prawda? Tej decyzji nikt na pewno nie podejmie za Ciebie Kiedyś... Uciekniemy razem... Będziemy opowiadać nieznajomym O miejscach w których się nic nie dzieje... 25 lipiec 2001 Czas zaczął przy Tobie wolniej Płynąć Zatamowane niepokoje Obijające się po zakamarkach duszy Cicho dzwonią Rozsypane na asfalcie gwiazdy... I wszystkie niezrozumiane słowa Zamknij moje oczy A jutro zacznę oddychać na prawdę 22 lipiec 2001 Rzeczy Rzeczy nie zmieniają postaci Aczkolwiek złudzenia potrafią Zacząć od nowa [ kiedy mówisz patrz w oczy ] To nie ziemia ciebie słucha... Wieczory przy papierosie Niewinne grzechy po piwie Ludzie się zmieniają, widzisz to... A rzeczy przechodzą z rąk do rąk Jak monety Za nie również trzeba zapłacić Szukasz mądrości, prawdy? Otoczony fabrykami poznasz tylko fałsz Starannie pielęgnowany przez wrogów Co z nami? Jak nas później będą nazywać? Ktoś kto dusi czerpie zapewne z tego zyski A tak... Rzeczy, od nich się zaczęło Kiedyś je pokochasz Pokochasz je wszystkie... 22 lipiec 2001 We mnie i na zewnątrz Blaski obdartych bezlitosnym czasem Starych fotografii Zrobionych przez mojego ojca Na półkach wspomnienie sprzed trzech lat Oblepione kurzem Wiem gdzie co jest... W tym pałacu oddechów ktoś Odnalazł siebie W tym miejscu przekazałem wiadomość Ból głowy tylko przypomina Że dawno nie spałem 25 lipiec 2001 zbyszek radwański |